Nowości

Co zrobić z wygraną w Lotto?

wygrana w lotto

Pracownicy porównywarki kredytów hipotecznych Finalia.pl przeprowadzili ostatnio ankietę wśród mieszkańców Szczecina, pytając o ich finansowe marzenia. Uczestnicy zostali poproszeni o odpowiedź na pytanie: „Co zrobić z wygraną w lotto? Co Ty byś zrobił/zrobiła z dużą sumą pieniędzy wygraną np. w loterii?” Odpowiedzi były naprawdę zróżnicowane, oto kilka z nich:

„Kupiłbym wymarzone auto! Lubię samochody, które z jednej strony wyglądają elegancko, a tak naprawdę skrywają w sobie bestię… Maserati, Aston Martin i Jaguary – uwielbiam!”

„Wygraną w lotto prawdopodobnie zainwestowałbym w spełnienie jednego z moich skrytych marzeń, czyli wybudowanie własnego 3-piętrowego domu z ogrodem na dachu, stołem bilardowym w piwnicy i Mercedesem ML-350 na podjeździe. Chciałbym to osiągnąć zanim stuknie mi czterdziestka – czyli w ciągu 5 lat.”

„Dzięki wygranej w lotto, skakałbym ze spadochronem z najsłynniejszych wieżowców świata! Skoki spadochronowe są wspaniałe, uwielbiam adrenalinę! Oprócz tego włóczyłbym się po Grenlandii, Islandii i Antarktydzie!”

„Z wygranej chciałabym przeznaczyć ok.1 miliona złotych na założenie fundacji, która pomagałaby biednym dzieciom, sierotom i samotnym matkom. Rodzina jest najważniejsza i pęka mi serce, gdy widzę pokrzywdzonych przez los…”

Poniżej przedstawiamy 5 wniosków, które można wysnuć czytając o pomysłach na wykorzystanie wygranej w lotto:

1. Podróże i własna nieruchomość – niemal każdy ich pożąda

Posiadanie nieruchomości i podróżowanie znalazły się na szczycie listy i były najczęściej wskazywane jako sposób wykorzystania finansowej nagrody. Z jednej strony, wcale Nas to nie dziwi. Polacy często postrzegają okazałą nieruchomość jako symbol statusu i wygody. Z kolei lata komunizmu, brak możliwości podróżowania po świecie czy zapracowanie i codzienna gonitwa tłumaczą chęć przygody czy chociaż wyjazdów i odpoczynku.

Gdyby jednak się nad tym głębiej zastanowić – jest to poniekąd pozbawione większej finezji. Dla przykładu, ja również marzę o własnym, dość standardowym, ale wygodnym domu. Zawsze uważałem swoje finansowe marzenie za dość standardowe, zwykłe. Wydawało mi się, że inni skłonni będą do większych szaleństw i wybiorą np.: życie w szklanym budynku na sawannie, urządzanie wystawnych przyjęć na luksusowych jachtach czy też kupienie kamienicy i przekształcenie jej w prywatną dyskotekę… Okazuje się, że w obliczu nieograniczonych możliwości, wielu z nas myśli w podobny sposób – o sprawach jak najbardziej osiągalnych i realnych.

Zakup własnej, wspaniałej nieruchomości i zdobycie się na podróże po świecie są marzeniami całkowicie realnymi, wręcz przyziemnymi. Właśnie to sprawia, że jesteśmy skłonni do starań i poświęceń, aby takie marzenia finansowe realizować samodzielnie, nawet bez wygranej w lotto. Jest to coś do czego dążymy, chcieliśmy tego od dawna, wydaje się to być w zasięgu i podświadomie zakładamy, że realizacja właśnie tych marzeń w pełni Nas uszczęśliwi.

2. Wraz z wiekiem, coraz mniej marzymy o podróżach

To dość zaskakujące, ale zdecydowana większość osób powyżej 35 roku życia stwierdziła, że chciałaby mieć własny dom, natomiast o podróżach prawie w ogóle nie wspominano. Powodów może być kilka:

1. Osoby w tym wieku, mogą już sobie pozwolić na dość luksusowe wakacje ze swoich własnych zarobków.

2. Ludzie posiadający dużo obowiązków, kładą większy nacisk na bezpieczeństwo niż na przygody i emocje wynikające z podróży.

3. W świadomości młodej rodziny, podróż byłaby po prostu uciążliwa i zajmująca – „lepiej odpocząć we własnym domu”.

Badania psychologiczne pokazują, że posiadanie większej / wygodniejszej nieruchomości jest bardziej doceniane aniżeli poczucie szczęścia wywołane podróżą. Posiadanie własnego domu czy mieszkania przynosi inny rodzaj korzyści – poczucie niezależności finansowej i stabilności. Wartości tego typu są dla Nas dużo cenniejsze aniżeli przyjemności płynące z krótkotrwałej przygody.

Niezależnie od przyczyny spadku zainteresowania podróżami, fajnie jest jednak trochę pozwiedzać (w końcu nadal spora część osób uznaje to za spełnienie ich marzeń i na to przeznaczyli by wygraną w lotto). Jeśli zatem jesteś jeszcze w młodym wieku i lubisz robić rzeczy szalone, jak np.: wspinaczka na Mount Everest, skoki spadochronowe w Nowej Zelandii lub wędrówka po górach Wenezueli, to pewnie właśnie teraz jest odpowiedni czas, aby to zaplanować i wdrożyć w życie.

3. Wiele osób uważa, że własna nieruchomość = niezależność finansowa

Większość ludzi chce mieć własne nieruchomości, ze względu na korzyści emocjonalne wspomniane w poprzednim punkcie. Drugą grupę stanowią osoby, które spełniły już swoje wymagania co do miejsca zamieszkania, a nową nieruchomość traktują jako pewną inwestycję. Grupa ta chciałyby stopniowo powiększać swój kapitał, zarabiając np. na wynajmie mieszkań czy sprzedaży działek z zyskiem po latach.

Oczywistym jest, że posiadanie stałych miesięcznych dochodów pochodzących z wynajmu jest co najmniej pociągające. Jednak w dalszym ciągu bardzo niski odsetek ludzi myślał o innego rodzaju inwestycjach, jak np. fundusze, akcje czy inwestycje alternatywne. To ciekawe, ponieważ w dłuższej perspektywie, mogą one przynieść dużo większy zysk i nie wiążą się przy tym z uciążliwościami obsługi nieruchomości. Utrzymanie mieszkania w odpowiednim stanie, samodzielne poszukiwanie najemcy, podatki czy też konieczność współpracy z pośrednikami stanowią realne obciążenia.

Nie twierdzę, że kupno akcji czy kupno obrazów są lepszymi rozwiązaniami, wszak idealny portfel inwestycyjny powinien mieć zarówno instrumenty ryzykowne, jak i stabilne. Jeżeli jednak Twoim celem jest pełna niezależność finansowa, a nie dysponujesz wysokim kapitałem, na początek prawdopodobnie lepsze będą właśnie instrumenty finansowe. Oczywiście jeśli nie posiadasz odpowiedniej wiedzy w tym zakresie, bezpieczniej jest skorzystać z pomocy doświadczonego doradcy inwestycyjnego, który wyjaśni dokładnie na czym polega zasada działania danego instrumentu.

4. Jasno sprecyzujmy nasze marzenia

Zwracając uwagę na fakt, że większość osób wskazuje marzenia względnie osiągalne, zadziwiające jest to, że mało kto wiedział ile może kosztować ich realizacja. Zakładamy, że kiedyś docelowo osiągniemy swój cel, nie mamy jednak pojęcia jak to zrobić. Codzienna gonitwa, ciężka praca, pogoń za każdą chwilą sprawia, że zupełnie zapominamy po co pracujemy. Czasami trzeba się na chwilę zatrzymać i zastanowić – co dokładnie chcemy osiągnąć, do czego dążymy, co jest dla Nas ważne? Pozwala to wybrać realne cele i znaleźć sposób na ich sprawne osiągnięcie. Dzięki temu łatwiej nabrać siły i poszukać inspiracji do ponownej ciężkiej pracy nad realizacją danego marzenia.

Zachęcam do spisywania marzeń. Umieśćcie dodatkowo określoną wartość przy każdym z nich (np.: mieszkanie będzie kosztować 200000 zł, a podróż do Nowego Jorku dwa razy w roku będzie kosztować 18000 zł). Jest to bardzo przydatne, ponieważ pozwala określić do czego konkretnie dążymy i jakie są tego dokładne koszty. Gdy już je znamy, dużo łatwiej jest Nam osiągnąć wyznaczony cel. Po mieszkanie możemy sięgnąć np. dzięki wzięciu kredytu hipotecznego (polecamy do tego porównywarkę kredytową Finalia.pl, która działa jak kalkulator kredytu hipotecznego do każdego z banków z osobna).

Ponadto, wiele osób wskazuje marzenia, które w rzeczywistości nie wymagają dużych nakładów, a jedynie determinacji. Przykładowo, jednorazowa podróż do Stanów Zjednoczonych czy Tajlandii nie musi być szczególnie droga, szczególnie jeśli poświęcimy chwilę w internecie na znalezienie tanich połączeń lotniczych, dzięki którym możemy zaoszczędzić nawet ponad tysiąc złotych na jednym locie. Jeśli wycieczka tego typu jest Twoim prawdziwym marzeniem, pomyśl realnie jak ją zorganizować. Przekonasz się, że to naprawdę nie musi kosztować tak wiele i można np. skorzystać z opcji typu „pracuj i zwiedzaj”. Rozmyślne zaplanowanie działań pozwoli Tobie albo zaoszczędzić na wymarzony cel, albo znaleźć sposób, aby znacząco obniżyć koszty takiego wyjazdu.

5. Nie rezygnujmy z marzeń tylko dlatego, że nie wygraliśmy w lotto

Często rozmyślając o Naszych marzeniach, wracamy na końcu na ziemię z tego typu przemyśleniami: „fajnie by było, ale… „. Najczęściej sami stawiamy przed sobą jakaś barierę, która Nas ogranicza i nie pozwala osiągnąć wymarzonego celu. Nie wolno siedzieć bezczynnie przy oknie, spoglądając przez szybę na rzeczy, które nas pociągają i z rozżaleniem z nich rezygnować. Co więcej, nie możemy liczyć tylko i wyłącznie na ślepy los i wspaniałą wygraną. W polskim Lotto, na dzień 18.08.2014, ponad 10mln zł wygrało zaledwie 69 osób.

Każdego dnia, ludzie mówią nam, że nie można zrobić pewnych rzeczy, nie można podejmować ryzyka, albo nie można żyć pewnym stylem życia. Społeczeństwo ciągle próbuje skłonić Was do rezygnacji z marzeń, ale nie róbcie tego – za nic w świecie nie rezygnujcie. Trzeba umieć tworzyć własne plany i znajdować sposoby na ich realizację. Zacznijcie od tych „najmniejszych” marzeń, które odkładacie z dnia na dzień. Krok po kroku może się okazać, że te największe marzenia, wcale nie wymagają wygranej na loterii.

Jak bez wygranej kupić własne M?

Wystarczy przejść do porównywarki kredytów hipotecznych, wypełnić krótki formularz, który jest niezbędny do poprawnego wyliczenia ofert kredytowych, a następnie zapoznać się ze wszystkimi informacjami odnośnie danej oferty. Na każdej ofercie możecie dodatkowo oszczędzić (nawet 1000zł) jeśli skorzystacie z opcji „Złóż wniosek” przy danej ofercie. Jeśli macie jakiekolwiek pytania lub potrzebujecie pomocy, to odzywajcie się do Nas na adres mailowy pomoc@finalia.pl. Pamiętajcie! Z Finalią taniej niż w banku!

Znajdź kredyt z Finalią